IMGP1258a

Nie będzie kontraktacji łąk

IMGP1258aOd blisko 10 lat Białowieski Park Narodowy podpisywał umowy dzierżawy z rolnikami mającymi łąki na obrzeżach Puszczy – i taka kontraktacja znakomicie się przez ten czas sprawdziła. Chętnych na współpracę rolników było co roku coraz więcej, bo pozwalała im uniknąć strat wyrządzanych przez żubry żerujące na łąkach, a nawet zarobić. Kontraktacji podlegało przez te lata kilkaset hektarów. Łąki utrzymywane były w bardzo dobrym stanie, dostosowane do wymagań żubrów, a zbierane z nich siano składowane w specjalnie zbudowanych brogach lub pozostawiane w stogach. Dodatkowym atutem tego rodzaju działań był wzrost akceptacji żubrów wśród okolicznych mieszkańców, którzy coraz bardziej przychylnie odnosili się do okresowych wizyt zwierząt na ich.

Żubry upodobań nie zmieniły, apetyt mają nadal i nadal będą wychodzić z Puszczy, by skorzystać z soczystej trawy, ale rolnicy nie tylko nic już z tego nie będą mieli, ale zostają zmuszeni w razie konieczności o ubieganie się o odszkodowania, bowiem zdanie na temat kontraktów zmienił Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

To do NFOŚ wystąpił w ubiegłym roku Białowieski Park Narodowy z wnioskiem na dwuletnieIMGP1303a dofinansowanie kontraktacji łąk (w ramach programu priorytetowego „Ochrona i przywracanie różnorodności biologicznej cz. 1. Ochrona obszarów i gatunków cennych przyrodniczo”). W grudniu otrzymał zapewnienie, że wniosek jest zaopiniowany pozytywnie – a kilka dni temu NFOŚ niespodziewanie unieważnił cały nabór w tym konkursie. Do tej pory pieniądze na kontraktacje pochodziły m.in. z projektu LIFE – Kraina żubra, potem z projektu „Ochrona in situ żubra w Polsce – część północno-wschodnia”, a następnie z kończącego się projektu „Rozwój metapopulacji żubra w północno-wschodniej Polsce”. Właściwą opiekę finansową nad żubrami w Puszczy Białowieskiej, „zielone światło” dla różnych działań – właśnie z funduszy NFOŚ – obiecywał poprzedni główny konserwator przyrody. Nic z tego nie wyszło.

Nadleśniczy ośrodka hodowli żubrów BPN, Jerzy Dackiewicz bardzo wysoko oceniał funkcjonujący do tej pory system umów z rolnikami i nie widzi możliwości, by w tym roku coś jeszcze dało się zrobić. – Jest za późno – mówi. – Pod znakiem zapytania stoi też ewentualna kontraktacja w przyszłym roku. Będzie na pewno dużo wniosków od rolników o wypłatę odszkodowań za straty spowodowane przez żubry. Wprawdzie za odszkodowania odpowiedzialna jest Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska, ale to przede wszystkim do Parku będą kierowane pytania, zażalenia, telefony. Oczywiście będziemy szukać jakichś rozwiązań na przyszłość.

Prezes Stowarzyszenia Miłośników Żubrów prof. Wanda Olech jest zmartwiona i zaniepokojona sytuacją. – Jak można obiecywać jedno, a potem robić coś zupełnie innego. Jak można było zmarnować tyle czasu, bo przecież Białowieski Park Narodowy czekał spokojnie wiedząc, że dofinansowanie otrzyma. Został teraz postawiony w bardzo trudnej sytuacji. Oczywiście właściciele łąk również…

Zdjęcia: Jerzy Dackiewicz