b

O żubrach w Puszczy Rominckiej

bTematyka żubrowa zdominowała trzydniowe seminarium leśników i służb ochrony środowiska z Polski i obwodu kaliningradzkiego Federacji Rosyjskiej, które odbyło się w końcu maja w Gołdapi. Zorganizował je dyrektor Parku Krajobrazowego Puszczy Rominckiej – Jaromir Krajewski, w ramach projektu „Aktywizacja polsko-rosyjskiego dialogu w sferze zrównoważonego rozwoju i społeczeństwa obywatelskiego”, finansowanego przez MSZ.

Puszcza Romincka znajduje się na północno-wschodnim skraju naszego kraju i podzielona jest granicą, większa część leży w Rosji. Jest kompleksem leśnym pełnym torfowisk, jezior, rzeczek i pagórków. Różni się od innych polskich puszcz, bo przypomina w pewnym stopniu tajgę, ma też unikalny, bogaty skład gatunkowy roślin i zwierząt. Nie ma w niej jednak żubrów – a zdaniem specjalistów mogłyby poczuć się tu dobrze.

Utworzenie małego stada jest planowane w niedalekiej przyszłości i trwają obecnie analizya środowiskowe, pod kątem doboru odpowiedniego miejsca wsiedlenia i ewentualnego wpływu tych królewskich zwierząt na siedliska leśne (w ramach projektu „Rozwój metapopulacji żubra w północno-wschodniej Polsce”).

Podczas seminarium w Gołdapi zaproponowano gościom z obwodu kaliningradzkiego, by także wprowadzili żubry do swojej części Puszczy Rominckiej, co spotkało się z ogromnym zainteresowaniem. Dodatkową zachętą do podjęcia takich działań był wyjazd studyjny do Puszczy Boreckiej, do Ośrodka Hodowli Żubrów w Nadleśnictwie Borki. Tu można było żubry obejrzeć, a od prof. Wandy Olech i nadleśniczego Piotra Gawryckiego dowiedzieć się o wiele o hodowli żubrów, ich ochronie, perspektywach rozwoju gatunku – a także po prostu o żubrach porozmawiać i o wszystko spytać.

Następne polsko-rosyjskie seminarium służb ochrony środowiska i leśników odbędzie się w sierpniu. Wtedy być może Rosjanie będą już mogli wstępnie powiedzieć, czy propozycja ma szanse realizacji.

Zdjęcia: Jaromir Krajewski