Parki narodowe, parki natury, ogrody zoologiczne, gospodarze państwowych i prywatnych lasów oraz prywatni hodowcy w wielu krajach Europy coraz częściej zgłaszają chęć prowadzenia hodowli żubrów. Aby takie działania skoordynować i wesprzeć je, Stowarzyszenie Miłośników Żubrów zorganizowało w Warszawie międzynarodowe spotkanie, w którym uczestniczyli m.in. specjaliści z Niemiec, Holandii, Rosji, Rumunii, Szwecji, Czech i Słowacji. W jego wyniku powstaje wieloletni Europejski Program Ochrony Żubra, za który odpowiedzialne będzie istniejące od 5 lat Stowarzyszenie, pod przewodnictwem prof. Wandy Olech.
- Chcemy, żeby każdy, kto ma żubry wiedział, że nie jest sam, żeby mógł liczyć na naszą opiekę i pomoc, także finansową - mówi prof. Olech. - Jednocześnie jednak będzie musiał dostosować się do konkretnych, ściśle określonych wymagań stawianych hodowcom. Musi między innymi stworzyć żubrom odpowiednie warunki, godne tych zwierząt, a także musi - co niezwykle ważne - współpracować z Księgą Rodowodową, bo żubr nie wpisany do niej wypadnie z Programu.
Europejski Program Ochrony Żubra to, określając roboczo, sieć (network) służąca wzajemnym bezpośrednim kontaktom, szybkiemu przekazywaniu informacji między krajami, łącząca wszystkich ludzi różnych specjalności, którzy poważnie zaangażowani są w hodowlę żubrów w całej Europie. W każdym z zainteresowanych państw sieć reprezentować będzie koordynator, czyli osoba mająca najlepsze rozeznanie w miejscowych uwarunkowaniach i najlepiej znająca lokalne problemy, będąca w stałym kontakcie z hodowcami. Koordynatorzy będą spotykać się przynajmniej raz w roku.
Inicjatywa ta na pewno poprawi jakość warunków życia żubrów zarówno w niewoli, jak i na wolności oraz pomoże w podejmowaniu wielu decyzji np. dotyczących przekazywania sobie wzajemnie poszczególnych osobników. I pewnie też dzięki temu tych królewskich zwierząt będzie coraz więcej.
Tekst: Elżbieta Strucka