Księgi

Prawie wszystko o żubrach – 2013

Ukazałokladka zma się najnowsza Księga Rodowodowa Żubrów – rocznik 2013. Są tu informacje o wszystkich żubrach czystej krwi żyjących w hodowlach w Europie, a także o kilku za oceanem, w Kanadzie i Brazylii.

Łącznie w 32 państwach, wg danych na 31 grudnia 2013, żyło 5249 żubrów. W hodowlach zamkniętych było ich 1623, w hodowlach półwolnych (na ogrodzonych obszarach, ale tak dużych, że hodowca nie jest w stanie zidentyfikować poszczególnych osobników) – 316, a w hodowlach wolnych – 3310. Na świat przyszło 295 cieląt.

Są tu imiona i numery (lub tylko numery, jeśli imienia nie nadano) zarejestrowanych zwierząt, daty urodzenia, ewentualnie także śmierci, pochodzenie oraz zmiana miejsca pobytu, jeśli żubra przewieziono z hodowli do hodowli. Księga Rodowodowa jest od lat bezcennym kompendium wiedzy o rozwoju populacji. Praca nad nią jest trudna i żmudna – stąd tak długi czas kompletowania danych. – Będziemy się starać, by kolejne tomy ukazywały się wcześniej, nie w listopadzie czy w grudniu – mówi sekretarz redakcji Małgorzata Bołbot. – Ale nie do końca to tylko od nas zależy. Z wieloma hodowlami współpraca układa się nam wzorcowo. Otrzymujemy wszelkie potrzebne informacje na bieżąco, są to też kontakty bardzo miłe. Przykładem są Niemcy czy Szwecja, a także hodowle w Rosji, na Ukrainie i na Białorusi. Bywa jednak, że musimy czekać do ostatniej chwili, nasze prośby i monity są mało skuteczne, a zdarza się nawet tak, że musimy w końcu wykreślić jakąś hodowlę z rejestru, bo nie mamy od niej od dawna żadnych danych. Tak było na przykład z zagrodą we Francji.

Redakcja Wieloletnie kontakty hodowców z redakcją Księgi to nie tylko dostarczanie suchych danych. To często prośby o radę np. w kwestii doboru imienia dla małego żubra, dzielenie się swoimi hodowlanymi sukcesami czy zmartwieniami. – Dzięki informacjom, którymi dysponujemy możemy sugerować w razie potrzeby, gdzie przewieźć żubry gdy w jakieś hodowli jest ich za dużo, a w innej przydałaby się nowa krowa albo nowy byk – mówi Małgorzata Bołbot. – Częste prośby dotyczą imion, bo coraz trudniej wymyślić coś oryginalnego, zwłaszcza że ich nadawanie nie jest zupełnie dowolne: imiona z poszczególnych hodowli muszą zaczynać się na określone litery. Sprawdzamy w naszych wykazach liczących setki pozycji, czy proponowane imię już gdzieś nie zaistniało, czasem próbujemy wymyślić coś wspólnie. Można jednak poradzić sobie bez imienia, bo żubr i tak ma swój numer, albo do już widniejących w Księgach imion dodać kolejną rzymską cyferkę, tak jak np. w Niepołomicach, gdzie w 2013 urodził się Polot II i Poseł III.

Wśród ubiegłorocznych żuberków znalazł się m.in. Van Gogh (Niemcy), Urwis (Szwajcaria), bohater trylogii Tolkiena – Boromir (Szwecja), ale także Polomir (w Polsce, w Toruniu). Szwedzka hodowla Avesta poradziła sobie nadając maluchom szwedzkie imiona Sigvard, Sören czy Selma, ale z obowiązkowym przedrostkiem Av-, tak więc mamy Avsigvarda, Avsörena i Avselmę.

Po wstępie do nowego wydania, Redaktor Księgi Rodowodowej KsięgiŻubrów dr Jan Raczyński napisał ciepłe wspomnienie o Jerzym Desselbergerze – znakomitym polskim grafiku specjalizującym się w tematyce przyrodniczej, który odszedł w ubiegłym roku. Jest twórcą głowy żubra widniejącej na każdej okładce Księgi.

Warto dodać, że dzięki funduszom uzyskanym w projekcie „Ochrona in situ żubra w Polsce – część północno-wschodnia” udało się zdigitalizować archiwa Księgi, zawierające często bezcenne materiały, nie do odtworzenia. Nie tylko znacząco ułatwiło to pracę redakcji, ale pozwala na udostępnianie ich w formie cyfrowej zainteresowanym nimi naukowcom czy hodowcom.