żubry 3

Żubry w 2015

żubry 3Redakcja Księgi Rodowodowej Żubrów już dokładnie wie, ile żubrów – w wolnych stadach i w hodowlach zamkniętych – żyło w Polsce w końcu 2015 r. Na dzień 31 grudnia, bo taka data jest przyjęta w corocznych podsumowaniach, mieliśmy w naszym kraju łącznie 1566 zwierząt. To w sumie o ponad 130 żubrów więcej niż rok wcześniej.

O danych na temat populacji wolnościowych pisaliśmy kilka dni temu. Teraz dorzucamy przekazane nam przez redakcję Księgi liczby dotyczące zwierząt w mniejszych i większych zagrodach. Są to i ogrody zoologiczne, i zagrody pokazowe, i grupy trzymane w celach hodowlanych, służących rozwojowi gatunku – niepokazywane turystom, jak np. w Puszczy Niepołomickiej. W sumie w 25 stadach zamkniętych żyje 219 żubrów. To o 3 osobniki mniej niż w końcu 2014 r. Kilkanaście zwierząt w ubiegłym roku wyeksportowano do Hiszpanii i do Czech. 

Najwięcej żubrów mieszka w obszernej zagrodzie w pobliżu Pszczyny, a konkretDSC06341znie w Nadleśnictwie Kobiór (43), z której część udostępniona jest jako ośrodek edukacyjny. W samej Pszczynie, w miejskim parku można oglądać 8 zwierząt. W Białowieży, podobnie jak w Kobiórze, tylko część żubrów z zamkniętej hodowli (łącznie 28) widzą turyści. Znajdują się one w Rezerwacie Pokazowym, ale większość mieszka gdzie indziej. 12 żubrów zamieszkuje zagrodę w Mucznem, w Bieszczadach, 11 zobaczą odwiedzający Ośrodek Kultury Leśnej Lasów Państwowych w Gołuchowie, 10 zwiedzający zoo w Gdańsku-Oliwie.

Oczywiście dane dotyczące stad wolnych – do pewnego stopnia – obarczone są błędem, choć obserwujący zwierzęta specjaliści dokładają wszelkich starań, by np. nie liczyć tych samych zwierząt dwukrotnie. Poza tym już teraz, w marcu, wielkość niektórych grup może być nieco inna, bo przecież są to żywe, dynamicznie zmieniające się populacje, w których jedne żubry odchodzą, rodzą się młode, a czasem po prostu bez paszportów przekraczają polskie granice.

Dane z innych państw wciąż spływają. Kompletne są na razie tylko liczby z Białorusi. Wieloletnia sekretarz redakcji, Małgorzata Bołbot rozsyła, jak co roku, setki maili, próśb i monitów do hodowców. Ma nadzieję, że – podobnie jak w ubiegłym roku – uda się wydać kolejny tom Księgi Rodowodowej Żubrów przed wrześniową międzynarodową konferencją, by wszyscy uczestnicy mogli ją otrzymać. – Bardzo chciałabym też, by nie znalazły się w niej „gwiazdki” oznaczające niepełne bądź niepotwierdzone dane. Żebyśmy na czas dysponowali wszystkimi niezbędnymi do publikacji informacjami – które służą przecież samym hodowcom – mówi.